RSS
 

To było 5 minut

05 sie

Nagle poczułem w głowie:
-kurde może jednak
-przecież to nie jest takie złe
-ten ostatni raz
-jutro już tylko 10
-taaaak, jutro już napewno juz tylko 10, a teraz jeszcze szybko i napewno ostatni
-wow czyli jednak można to brać z rozmysłem

Wszystkie inne myśli zniknęły, wziąłem 20 tabletek, a wcześniej już nasennie lek na sen. Ten lek chyba naprawdę wyłącza hamulce, jak każda benzodiazepina ale jakoś trzeba spać? Masakra.

Totalnie bezsensu:( zaraz po wzięciu wyrzuty sumienia… i tak w kółko.
Nie mogę się łamać… muszę pamiętać o tym że to ciągła wojna i bywa gorzej ;/

Dodam cytat z mojego „trip-raportu” z 18/06/2012 – 19:07 pięć lat temu:

„Dodam jeszcze że kodeina nie wciągnęła mnie na tyle żeby brać ją bardzo często. Zazwyczaj raz na tydzień albo raz na 2 tygodnie. Czasami zdarzają się dłuższe przerwy.

Pozdrawiam wszystkich którzy też lubią doświadczać nowych przeżyć ;>”

https://neurogroove.info/trip/kodeina-inna-ni-zwykle

Wnioski można szybko wyciągnąć jak człowiek myśli że wszystko pod kontrolą jest, kiedyś usiądę opiszę ten mechanizm, nieświadomego pogrążania się.
To moje jakieś stare konto, mam też inne i więcej „raportów” kiedyś pododaję. Tu mi chodziło o ten konkretny cytat.

Wpisy z „dawek” też będę dodawać chociażby dla własnego rozeznania będą pod kategorią „Licznik„, prosto można się przełączać między kategoriami i w razie czego takie wpisy wyłączyć bo pewnie trochę zaśmiecą stronę.
Jutro poczytam jak ogarnąć ten blog, może uda mi sieje zamieścić w całkiem innym miejscu żeby były oddzielnie.

Bardzo ciężko było mi to tutaj napisać, szczególnie że nawet mi tutaj głupio przyznawać takie rzeczy… bo miało być tak pięknie, ale cieszę się że o tym piszę, bo w głowie i tak pojawiła się typowa ćpuńska myśl:

„a może by tak skłamać i napisać że jest ok”

Napisałem to jeszcze będąc trzeźwym.

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Licznik

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. emi

    05/08/2017 o 23:00

    każdy z nas ma coś czego nam wstyd, dla jednych to narkotyki dla innych ciemna przeszłość

    czasem musimy zmierzyć się z tym wszystkim by narodzić się na nowo

     
    • ~blister

      06/08/2017 o 16:04

      Najgorzej jak człowiek nawet po ponownym narodzeniu ponownie popełnia te same błędy ;/

       
  2. Seeker

    06/08/2017 o 12:14

    Przeczytałam Twój opis z linka, który podałeś. Cały czas się uśmiechałam. Te drzewa z twarzami musiały być niesamowite, nie chciało Ci się ich przytulać? Hehe :P
    Ja też „odlatuję” w euforię słuchając ulubionego house’u, więc Twoje doznania na fazie musiały być nieziemskie.
    Ciekawe, że trenujesz świadome śnienie- o snach pisałam u siebie w maju.
    Pomimo tego, jak miło mi się czytało Twój opis i jak niesamowite uczucie musiało Ci towarzyszyć- nigdy nie zażyję tego, co Ty. Mam jakąś cudowną blokadę na takie używki :)

     
    • ~blister

      06/08/2017 o 16:12

      No to był jeszcze czas kiedy to było niewinne… i wydawało się to takie wesołe, śmieszne i nic nie robiące w życiu.

      Tutaj podsyłam link „bardziej przyziemny” z obecnego okresu:
      https://neurogroove.info/trip/nieszcz-liwe-kodeinowe-ycie

      Ogólnie smutne ale jak czytałaś poprzedni to można zauważyć jak wielka jest zmiana w sposobie myślenia.

      Kodeina jest specyficzna… tylko wtedy ten jeden raz czułem tak wielką euforię i energię do muzyki… normalnie to jest tak że bierzesz i popadasz w letarg, jak po morfinie, bo ogólnie kodeina zamieniana jest w wątrobie w morfinę, więc defakto ciągle biorę morfinę.

      Później okazało się że są dużo bardziej euforyczne środki (jak ecstasy albo mefedron) w które przez krótki okres czasu poleciałem ale to było tak niszczące że po kilku miesiącach szpital i terapia…

      Opiaty maja to do siebie że zabierają życie bardzo powoli… latami… nawet człowiek nie zauważy… dlatego takie niebezpieczne. Z kolei stymulanty raczej szybko wprowadzają człowieka w tryb zombie, a potem tylko psychiatryk ;)

      A świadome śnienie to były moje pierwsze używki… zacząłem w wieku chyba 12 lat ;)

       
      • Seeker

        06/08/2017 o 21:49

        Ha! Faktycznie, tekst CAŁKOWICIE inny. Już nie ma śmiejących się drzew i muzycznej euforii- jest tylko ucieczka od fizycznych dolegliwości i kopanie samemu sobie dołków…