RSS
 

Jest moc

07 sie

Dzisiaj bardzo aktywny dzień, na wszystkie komentarze odpiszę jutro bo jestem wykończony!

W pracy strasznie dużo roboty, ale bardzo fajnej więc czas leciał szybko.
Po pracy na 25 minut do domu i umówiłem się ze znajomym na rower… a roweru nie tykałem od ponad roku czasu. Pierwsza górka 2 km od domu i już myślałem żeby mu dzwonić że nic z tego, bo nawet na pod górkę ulicą nie mogę wjechać… ale przemogłem się pokonałem ból i dojechałem na miejsce spotkania, pojeździliśmy po lasach w okolicy…  łącznie chyba z 30 km. To jest cudowne że tak naprawdę nie trzeba daleko hen w góry jechać żeby pozwiedzać cudowne miejsca, zapomniałem że to takie cudowne!
Poniżej zdjęcie jednego z miejsc koło których przejeżdżaliśmy.

jezioro

Dzięki tej wycieczce udało mi się dzisiaj trzymać planu odstawienia… a nawet zszedłem bardziej niż zamierzałem + cały dzień bez benzodiazepin. Bardzo cieszę się z tego powodu, bo mogę powiedzieć że dzisiaj praktycznie na czysto, pierwszy raz od xxx czasu. Człowiek zapomina że recepta na równowagę jest zawsze taka sama….

Pewnie jak nie będę mógł zasnąć i tak na uśpienie lek na sen wezmę, ale ciesze się bardzo na to że zszedłem z kodeiny, jakby czuję że przełamałem kolejną barierę to znaczy, pokazałem „umysłowi” że można zejść jeszcze niżej.

Pozdrawiam!

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Teraźniejszość

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. Seeker

    08/08/2017 o 21:43

    Gratuluję podwójnego osiągnięcia. Czyli mieszkasz w górach. Tak, jak ja, choć mnie otaczają bardziej wzgórza, niż góry. Jednak nawet do okolicznego sklepu muszę się wspinać :P

     
    • ~blister

      08/08/2017 o 23:46

      Właśnie najpiękniejsze w tym wszystkim jest to że te wspaniałe miejsca i lasy są w centrum Śląska w którym mieszkam, a tutaj chyba nawet o wzgórze ciężko ;)

      Za to są wielkie bezkresne cudowne lasy i pola. Naprawdę jak ktoś mnie kiedyś zabrał na zwykłą przejażdżkę do pobliskiego rezerwatu który jest 5 min samochodem i 10 min rowerem drogi odemnie, to oniemiałem…. nie sądziłem że w centrum metropolii, pełno miast, sklepów, galerii handlowych, istnieje w ogóle coś takiego jak przyroda, a tu się okazuje że istnieje i jest tak samo malownicza jak w górach, tylko że jest płasko ;)

      Przejeżdżałem tamtędy milion razy, był to dla mnie zwykły las i zawsze sądziłem że to taka miejska lipa… a tu proszę, miła niespodzianka. Lasami/rezerwatami można przejść do innych miast, a przyrodniczo jak zdjęcie powyżej i na dziki trzeba uważać ;)

      Cieszę się też że znowu takie rzeczy zacząłem zauważać. To jakby kolejny krok do przodu.

       
      • Seeker

        09/08/2017 o 08:30

        Czymś ten Śląsk musi oddychać hehe :P
        Ja mieszkam w West Yorkshire haha :P

         
        • ~blister

          12/08/2017 o 13:46

          O kurcze! No to spory kawałek od Śląska :D Jak to się stało że się tak daleko znalazłaś ;)? Jak masz jakiś wpis o tym możesz podesłać, z chęcią przeczytam ;)